- "Woo!!! Jak przyjdzie Jack będzie się działo". - pomyślałem. - Jak niektórzy z was zdążyli zauważyć mamy w szkole nowego ucznia,przyjechał do nas z wymiany na dwa tygodnie i został przydzielony do waszej klasy. - powiedział Pan Sims. - Przedstaw się i powiedz coś o sobie - zwrócił się do nowego. - Nazywam się Cody Grant, przyjechałem tutaj z Włoch, ale pochodzę z Miami, umiem jeździć na desce, uwielbiam tańczyć i śpiewać, lubię sporty ekstremalne, kiedyś trenowałem karate i zdobyłem zielony pas. - powiedział niebieskooki. Fizyk już miał coś powiedzieć,lecz w tej samej chwili do klasy wszedł Jack z uśmiechem na twarzy - Brewer jak zwykle spóźniony! Godzina kozy!! Jaki jest powód twojego spóźnienia tym razem??!! - powiedział i zapytał go psor ze złością i znudzeniem w głosie. - Po pierwsze, nie po nazwisku po drugie, klub Jerry'ego mógłbyś się w końcu nauczyć Henry to nic trudnego, a spóźniłem się dlatego że mój budzik miał dość budzenia mnie dzień w dzień i poleciał lotem ekspresowym na Hawaje. - powiedział mój kumpel na co cała klasa zaśmiała się a belfer zrobił się czerwony na twarzy i krzykną - Dość tego Brewer!! Dwie godziny kozy!! - a ja wykrzyknąłem - Wow klub Jerry'ego joł!!! - Ciebie też to dotyczy Martinez!! A wy siadajcie do ławek. - wykrzykną do mnie oraz zwrócił się do ciągle stojących chłopaków. Cody zajął miejsce koło Kim, a Jack usiadł z Eddiem.
Oczami Jacka
Usiadłem w ławce z Eddiem i nie słuchając nauczyciela patrzyłem się na Kim i nieznanego mi bruneta którzy pisząc ze sobą liściki, ciągle się uśmiechali nie wiem dlaczego, ale czuję się z tym jakoś dziwnie, zwykle to ja siadałem z blondynką w ławce, a teraz co?? Zjawia się jakiś niby piękniś i flirtuje sobie z moją Kimi??!! Chwila, czy ja nazwałem ją MOJĄ i w dodatku Kimi???!!! Co się ze mną dzieje???!!! Przecież brązowooka to moja najlepsza przyjaciółka!! TYLKO przyjaciółka... prawda???!!! Z rozmyśleń zostałem wyrwany dzwonkiem rozbrzmiewającym w całej szkole, na jego dźwięk jak najszybciej wybiegłem z klasy, ruszyłem w stronę sali gimnastycznej i udałem się do przebieralni, gdy wszedłem do sali byli już tam wszyscy uczniowie brakowało tylko nauczyciela, podszedłem więc do przyjaciół którzy stali trochę z tyłu akurat Kim zaczęła mówić. - Cody poznaj: Grece, Julię, Miltona, Eddiego, Jacka i Jerry'ego. - zwróciła się do nowego, który stał obok niej pokazując po kolej na każdego z osobna. - Więc Kim skąd ty i Cody się znacie? - zapytała Julia brązowooką. - Cody to mój przyjaciel z dzieciństwa znam go od pieluchy, kiedy jeszcze oboje mieszkaliśmy w Miami byliśmy sąsiadami. Wyprowadził się do Włoch gdy mieliśmy osiem lat, bo jego tata dostał tam lepiej płatną pracę, a ja rok później przeprowadziłam się do Seaford no i nie mieliśmy ze sobą kontaktu. - odpowiedziała na zadane pytanie a niebieskooki jej przytakną. Po pięciu minutach niepohamowanego ataku śmiechu wywołanego przez Jerry'ego wspinającego się po zawieszonej siatce do gry w siatkówkę i udającego małpę, do sali wszedł Pan Thunder (Grzmot), widząc mojego kumpla wiszącego metr nad ziemią krzykną. - Martinez złaź na dół ale już!!! Dziś gramy w zbijaka!! Składy drużyn są takie: Jack, Jerry, Grace, Milton i Kai kontra: Kim, Julia, Eddie, Brody i Cody. Ustawiliśmy się wszyscy naprzeciwko drużyny przeciwnej i rozpoczęliśmy grę, była dość wyrównana do dzwonka zostało sześć minut a udział braliśmy już tylko ja i Cody, wiedziałem że wygram w tej grze nikt mnie nie pokona jestem mistrzem. Nagle brunet wykonał dziwny ruch, sekundę później poczułem mocne uderzenie w brzuch, kompletnie zdezorientowany uświadomiłem sobie że przegrałem, pierwszy raz w życiu przegrałem w zbijaka!! Kolejne lekcje mijały spokojnie i nudno. - Powiedzcie Rudy'emu że ja i Jerry nie przyjdziemy dzisiaj na trening!! - krzyknąłem do reszty paczki, która kierowała się ku wyjściu z budynku, jednocześnie zmierzając wraz z Latynosem w miejsce zwane przez nauczycieli kozą, gdzie mieliśmy spędzić najbliższe dwie godziny.
Oczami Kim
Idziemy właśnie do dojo czarnych smoków, gdzie możemy trenować dopóki Bobby nie odbuduje naszego starego dojo, co może zająć około dwóch miesięcy. Weszliśmy do budynku witając się z Rudy'm i Ty'em przedstawiliśmy im Cody'ego który przyszedł aby popatrzeć na nasz trening i jeden przez drogiego tłumaczyliśmy nieobecność Jerry'ego i Jacka. Przebraliśmy się i zaczęliśmy ćwiczyć. Zauważyłam że Brody cały czas patrzy wilkiem na mojego przyjaciela z dzieciństwa ale nie przejęłam się tym zbytnio. O 17.00 skończyliśmy trening, postanowiliśmy pójść do Phila na falafele godzinę później Wyszliśmy z knajpki. Cody zaproponował że odprowadzi mnie pod dom. Zgodziłam się, szliśmy wspominając nasze wspólne dzieciństwo spędzone w Miami, gdy nagle coś wpadło mi do głowy. - Cody a gdzie ty w ogóle będziesz mieszkać w ciągu tych dwóch tygodni?? - zapytałam się go ze zmartwieniem. - Zarezerwowałem sobie pokój w hotelu niedaleko szkoły. Spoko mam gdzie spać. - powiedział ze śmiechem. Ja również się zaśmiałam jednak dla pewności postanowiłam jeszcze powiedzieć. - Ale wiesz że nie musisz mieszkać w hotelu prawda? Przecież możesz zatrzymać się u mnie. Po co masz niepotrzebnie wydawać pieniądze? Moich rodziców nie ma w domu bo pojechali w delegację mają wrócić dopiero za tydzień, ale jak znam życie to pewnie wszystko im się przedłuży i będą w domu za jakieś trzy miesiące. Przy okazji poznałbyś wreszcie moich młodszych braciszków, a Alex i Logan na pewno nie mieliby nic przeciwko temu. - Dzięki za troskę, ale nie chce ci sprawić kłopotów. - odpowiedział ciągle uśmiechnięty. - Na pewno? zapytałam. Na co on przytaknął. - Tylko pamiętaj to żaden kłopot i jakby co... - nie dawałam za wygraną lecz nie było mi dane dokończyć ponieważ mi przerwał. - Będę pamiętać. To tylko dwa tygodnie. Myślisz że nie poradzę sobie w pokoju hotelowym? - zapytał się. - A wiesz że tak?? - odpowiedziałam z chytrym uśmieszkiem na twarzy chcąc się z nim trochę podroczyć i puściłam się biegiem przed siebie nie chcąc by mnie złapał. Kilka sekund później usłyszałam za sobą głos przyjaciela. - Ej...i tak cię dogonię!!! - Dogonił mnie po ośmiu minutach, staliśmy naprzeciwko siebie, oboje mieliśmy zaczerwienione policzki od szybkiego biegu i łapczywie wdychaliśmy świeże powietrze, gdy nasze twarze odzyskały w końcu normalny kolor wybuchliśmy głośnym śmiechem. Poczułam się zupełnie jak w Miami. Oczami wyobraźni zaczęłam wspominać wszystkie chwile z dzieciństwa spędzone w towarzystwie Cody'ego. On również zdawał się być pochłonięty myślami o naszym kochanym Miami i wspólnie przeżytych dziecięcych przygodach. Dopiero po paru chwilach zorientowaliśmy się że nadal stoimy w miejscu, a konkretniej na środku uliczki jakieś dziesięć minut drogi do mojego domu kompletnie nic nie mówiąc. Nie przeszkadzało nam to, ta cisza była przyjemna. Po około trzech minutach odezwał się Cody. - Cieszę się że znów możemy spędzać czas razem. Wiesz...podoba mi się taka jedna dziewczyna, ale kompletnie nie wiem jak jej o tym powiedzieć, a twoje rady zawsze były świetne więc...poradzisz mi coś?? - powiedział i zapytał z prośbą w głosie. - Ooo a znam ją?- zapytałam z ciekawością i ekscytacją w głosie. - Może...to mogę liczyć na jakąś radę? - odparł tajemniczo i jakby lekko zawstydzony oraz ponownie zapytał. - Pewnie. Najlepiej będzie jeśli będziesz z nią szczery i powiesz jej że ci się podoba. - poradziłam przyjacielowi. Nagle poczułam jak moje nogi odrywają się od podłoża a jego ręce obejmują mnie w talii, z szerokim uśmiechem zaczął kręcić mną dookoła siebie krzycząc. - Dziękuję! dziękuję! dziękuję! Jesteś cudowna wiesz?! Co ja bym bez ciebie zrobił?! - Oj nie wiem, nie wiem!! Możesz mnie już puścić ty wariacie?! - odpowiedziałam i zapytałam jednocześnie prosząc przez śmiech. - Nie!! - brunet ze śmiechem odparł na moje pytanie połączone z prośbą. W tym momencie byłam szczęśliwa że najbliższe dwa tygodnie spędzę z dawno niewidzianym przyjacielem, nie zdawałam sobie jednak sprawy z tego że z daleka ktoś nas obserwuje i co może z tego wyniknąć.
No i nareszcie napisałam. Jestem z tego rozdziału naprawdę dumna :) Żałuję tylko że nie udało mi się napisać go wcześniej jak i tego że wyszedł trochę nudnawy :( Mam nadzieję że nie zanudziłam was długością rozdziału?? Połowę rozdziału napisałam już w niedzielę późnym wieczorem i miałam nadzieję że uda mi się go dokończyć i opublikować ponieważ minął miesiąc mojego bloga, jednak na całej ulicy odłączono prąd oraz internet i dopiero dziś go włączyli. Mam do was jeszcze kilka spraw, jak dobrze wiecie zaczęła się szkoła a ja dopiero co wróciłam z prawie dwu tygodniowej choroby i już zdążyłam narobić sobie zaległości, więc kolejny rozdział pojawi się raczej w następnym tygodniu w nieokreślony dzień!!! Co do dodawania rozdziałów w ogóle myślę że będzie pojawiać się NA PEWNO jeden na tydzień lub nawet więcej co w dużej mierze zależy od ilości nauki i prac domowych, nie koniecznie w soboty czy niedziele!!! Została też sprawa moich nominacji do LBA nie wszystkie blogerki prowadzące blogi które nominowałam odpowiedziały na zadane przeze mnie pytania. Rozumiem że możecie nie mieć czasu lub po prostu nie chce się wam odpowiadać na zadawane pytania jednak nominacje przyznałam już trzy tygodnie temu, wszystkie nominowane zostały o tym poinformowane na swoich blogach a ja robiłam coś takiego po raz pierwszy więc jest mi trochę smutno. Co wcale nie znaczy że chcę was obrazić lub sama się na was obraziłam o nie!!! Smucę się również dlatego że NIKT nie skomentował mojej notki z przeprosinami i wyjaśnieniami skierowanymi do was czyli moich czytelników ode mnie za to że tak długo nie było rozdziału. Co nie znaczy że przestanę pisać lub zawieszę czy usunę bloga to zdecydowanie nie wchodzi w grę!!! Zawsze lubiłam pisać ale dopiero gdy założyłam tego bloga zrozumiałam jak dużo szczęścia mi to daje i jak bardzo potrafię się tym cieszyć oraz że całkiem nieźle mi to wychodzi co daje mi jeszcze więcej powodów do radości oraz co ważniejsze pomaga w odnalezieniu pewności siebie!!! Przechodząc już do sedna, kocham pisać i z tego nie zrezygnuję i będę dalej pisać mojego bloga choćby dla samej siebie ale jeszcze milej jest pisać dla kogoś innego i czuć że ktoś docenia to co robi ktoś inny. Więc z całego serduszka proszę was moi kochani jeśli przeczytałyście/przeczytaliście rozdział i przy okazji tę dłuuuugą notkę zostawcie po sobie komentarz chciałabym wiedzieć ile osób ma ochotę jeszcze czytać to moje opowiadanie. Można komentować anonimowo!!! Dobra jesteśmy już prawie na końcu notki (Która niedługo okaże się być chyba dłuższa niż sam rozdział) Teraz pytania do rozdziału:
Co sądzicie o postaci Cody'ego?
Czy Jack będzie zazdrosny?
Jeśli tak to czy będzie miał o co?
Czy Brody coś knuje?
Co Kim czuje do Cody'ego?
Co Cody czuje do Kim?
Kim jest dziewczyna o której mówił Cody?
Czy Cody posłucha rady Kim?
I
Kto jest tajemniczym obserwatorem?
Bardzo proszę o odpowiedzi w komentarzach!!! :) (Tak wiem co sobie myślicie nie dość że przeczytałam/przeczytałem rozdział i tą wielce długaśną notkę to jeszcze mam skomentować i odpowiedzieć na jakieś durne pytania???!!!)
Nie zmuszam ale jest fajniej kiedy na pytania pod rozdziałem odpowie więcej niż jedna osoba.
Rozdział z dedykacją dla:
WSZYSTKICH CZYTELNIKÓW W SZCZEGÓLNOŚCI DLA TYCH KTÓRZY WYTRWALI DO KOŃCA TEJ JAK DOTĄD NIEKOŃCZĄCEJ SIĘ PRZYNUDZAJĄCEJ I WYMĘCZAJĄCEJ NOTKI :D
OGROMNE GRATULACJE DLA WAS WSZYSTKICH KOCHANI JESTEŚCIE WIELCY!!! :D
PIĘKNIE DZIĘKUJĘ ZA LICZBĘ 1563 WYŚWIETLEŃ!!! :D
PRZEPRASZAM ŻE WAS TAK WYMĘCZYŁAM!!! :D
KOCHAM WAS!!! :D
Rozdział WSPANIAŁY <333
OdpowiedzUsuńTo co napisałaś o pisaniu było piękne. Nigdy w ten sposób o tym nie myślałam :) Muszę cię przeprosić, że nie skomnetowałam tamtej notki, ale czas nie pozwalał, a później zapomniałam :) Myśle, że Jack będzie zazdrosny o Kim, ale Cody'emu nie podoba się Kim. Moim zdaniem obserwtorem był Brody xD Cieszę się, że dodałaś :***
Kocham <333
i czekam na nn <333
Dziękuję skarbie!!!! :) Rozumiem i spoko nie gniewam się ;) Nie wiem czy mogę się z tobą zgodzić co do wszystkich twoich odpowiedzi. Też się cieszę że wreszcie dodałam i też cię kocham!!! :D Przepraszam że nie odpowiedziałam na komentarz wcześniej ale nie miałam czasu. a co do rozdziału to mam już połowę więc może będzie dzisiaj.
UsuńCieszę się, że dodałaś rozdział, który jest BOSKI!
OdpowiedzUsuńJuż nie lubię tego Cody'ego. Co prawda nic złego nie zrobił, ale jak wyczuwam, że ktoś może zagrozić powstaniu jakiejkolwiek pary, którą "dopinguję" to z miejsca go nie lubię. To może kapkę głupie, ale już tak mam :D
Mam wrażenie, że Cody lubi Kim. (Obym nie miała racji)
Jack zapewne będzie zazdrosny, nie ważne czy będzie miał prawdziwy powód czy tylko przypuszczenia :D
Może Brody knuje jak pozbyć się Cody'ego i zgada się z Jack'iem i będą razem współpracować?? Nie wiem, to pierwsza myśl :D
Baaardzo się cieszę, że dodałaś rozdział i nie mogę się już doczekać next'a ;**
Jakby co to u mnie też jest już nowy rozdział po dłuuuuugiej przerwie :D
Dziękuję!!! Serio już nie lubisz Cody'ego? Może masz rację lub też nie xD Ja też się cieszę że dodałam next być może pojawi się dzisiaj. Już czytałam i skomentowałam skarbie :) Kocham i czekam na next u ciebie :D
UsuńCieszę się, że dodałaś rozdział, który jest BOSKI!
OdpowiedzUsuńJuż nie lubię tego Cody'ego. Co prawda nic złego nie zrobił, ale jak wyczuwam, że ktoś może zagrozić powstaniu jakiejkolwiek pary, którą "dopinguję" to z miejsca go nie lubię. To może kapkę głupie, ale już tak mam :D
Mam wrażenie, że Cody lubi Kim. (Obym nie miała racji)
Jack zapewne będzie zazdrosny, nie ważne czy będzie miał prawdziwy powód czy tylko przypuszczenia :D
Może Brody knuje jak pozbyć się Cody'ego i zgada się z Jack'iem i będą razem współpracować?? Nie wiem, to pierwsza myśl :D
Baaardzo się cieszę, że dodałaś rozdział i nie mogę się już doczekać next'a ;**
Jakby co to u mnie też jest już nowy rozdział po dłuuuuugiej przerwie :D
Cieszę się, że dodałaś rozdział, który jest BOSKI!
OdpowiedzUsuńJuż nie lubię tego Cody'ego. Co prawda nic złego nie zrobił, ale jak wyczuwam, że ktoś może zagrozić powstaniu jakiejkolwiek pary, którą "dopinguję" to z miejsca go nie lubię. To może kapkę głupie, ale już tak mam :D
Mam wrażenie, że Cody lubi Kim. (Obym nie miała racji)
Jack zapewne będzie zazdrosny, nie ważne czy będzie miał prawdziwy powód czy tylko przypuszczenia :D
Może Brody knuje jak pozbyć się Cody'ego i zgada się z Jack'iem i będą razem współpracować?? Nie wiem, to pierwsza myśl :D
Baaardzo się cieszę, że dodałaś rozdział i nie mogę się już doczekać next'a ;**
Jakby co to u mnie też jest już nowy rozdział po dłuuuuugiej przerwie :D
Uff, przeczytałam cały rozdział, całą notkę, so...
OdpowiedzUsuńRozdział mi się podoba :)
Co do pytań:
1. Cody nie wydaje się być zły :)
2. Jack? Zazdrosny? Oczywiście :D
3. Pewnie o relacje łączące Kim i Cody'ego.
4. Na pewno jest zaz drosny o Kim, jak to facet.
5. Lubi go jako przyjaciela.
6. Chyba mu się podoba, na pewno jest jego przyjaciółką.
7. Może Kim, a może Grace.
8. Tak.
9. Obstawiam Brody'ego, bo na treningu dziwnie się zachowywał.
Chyba, że Jack.
Byłoby ciekawie, gdybym coś dobrze odgadła :D
Czekam na nn ^^
Widzę że cię wymęczyłam ale już wszystkich przeprosiłam xD Dziękuję i jestem pod wrażeniem jako jedyna odpowiedziałaś na wszystkie pytania!!! :) Poczekasz kilka rozdziałów to zobaczysz czy coś odgadłaś ;) Next może dzisiaj ale nie wiem.
UsuńRozdział jest wspaniały <33
OdpowiedzUsuńCody?! Jeżeli chodziło o Kim to ja cię zabiję!!
Oczywiście, że Jack będzie zazdrosny!!
Obserwować mógł ich Brody albo Jack. Ewentualnie Jerry!
Kochanie jesteś cudowna!!
Kocham <3
Dziękuję skarbie!!! :) Jeśli mnie zabijesz nie dowiesz się co będzie dalej xD Poczekasz zobaczysz ;) Ty też jesteś cudowna i też cię kocham :D Next może dzisiaj lub jutro!
UsuńJack na pewno będzie zazdrosny
OdpowiedzUsuńCody.. -,-
Obserwować mógł ich Jack!
Rozdział boski :**
Kocham i czekam na nn :**
Dziękuję!!! Też cię kocham :) Next może dzisiaj.
UsuńCudne to!!
OdpowiedzUsuńCzuję, że Jack będzie zazdrosny! :D
Cody?? Już go jakoś nie lubie...
Czekam na nowy kochana! :*
Pozdrowienia ♥
Dziękuję ale to twoje rozdziały są cudne skarbie :) Poczekasz zobaczysz ;) Next niedługo.
UsuńOwwwwwww.....
OdpowiedzUsuńBoskie toooo !!!!!!!!!!!!!
zgadzam się z Patty jakuś będzie zaazdrosny ...
Kto będzie ich obserwował , no kto ????
dlaczego ty mi kończysz w takich momentach ??? no dlaczego ???
Rozdział jak już pisałam jest boski , fantastczny i rewelacyjny !!!!
Już czekam na NN ... <3
Dziękuję skarbie!!! :) Może dlatego że jak chyba każda blogerka lubię w takich momentach kończyć xD Next się pisze :)
UsuńOMG!
OdpowiedzUsuńBoski rozdział<3
Przepraszam, że wcześniej nie skomentowałam... no wiesz...szkoła;( Mam nadzieję, że się na mnie nie obrazisz?
Kocham Cię i czekam na nn z niecierpliwością!
Dziękuję kochana!!! ;) Nie masz za co znam ten ból :) Pewnie że się nie gniewam :) Cieszę się że w ogóle skomentowałaś skarbie!!! Też cię kocham a next postaram się dodać jak najszybciej :)
UsuńNatrafiłam na bloga dopiero teraz i sądzę,że jest świetny:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam go♥!
Wejdź jak możesz:http://austiniallly.blogspot.com/ ihttp://rossilaura-love.blogspot.com/.
Pozdrowionka przesyłam i czekam na next:D
Jula:**
Dziękuję. Jak tylko znajdę chwilę na pewno zajrzę :) Next może dzisiaj.
Usuńsuper
OdpowiedzUsuń